Każdy może sprawdzić gdzie gmina zakazuje spożywania alkoholu

Some rights reserved by QuinnDombrowski

Some rights reserved by QuinnDombrowski

W związku dużym zainteresowaniem wpisem „Ignorantia iuris nocet. Ja prawo znałem i wygrałem.” pragnę zbiorczo odnieść się do kilku komentarzy:

1) W chwili zdarzenia nieznane mi ani policji były przepisy wprowadzone przez miasto stołeczne Warszawa lub dzielnicę Warszawa Śródmieście, które zgodnie z art. 14 ust. 6 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, zakazywałyby spożycia w innych miejscach na terenie gminy niż te wymienione w ustawie. Gdyby takie przepisy istniały i policja była w stanie je podać to oczywiście przyjąłbym mandat i zapłacił za nieznajomość prawa (lokalnego).

2) W związku z trudnościami ze znalezieniu tego typu przepisów w Biuletynie Informacji Publicznej wystąpiłem w dniu dzisiejszym do Urzędu m.st. Warszawy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej o następującej treści:

Na podstawie art. 61 ust. 1  Konstytucji RP oraz art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198, Nr 153, poz.1271) zwracam się z prośbą o udostępnienie następujących informacji:

1. Czy w mieście stołecznym Warszawa wprowadzono czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych zgodnie z art. 14 pkt. ust. 6 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, w innych niewymienionych w ustawie miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy?

2. W przypadku istnienia ww. czasowych lub stałych zakazów proszę o przesłanie odpowiednich aktów prawnych lub wskazanie gdzie w Biuletynie Informacji Publicznej takie akty mogę znaleźć. W przypadku braku istnienia ww. czasowych lub stałych zakazów proszę o stwierdzenie tego w formie pisemnej.

Proszę o udostępnienie ww. informacji w formie plików elektronicznych i przesłanie ich pocztą elektroniczną na adres: [adres e-mail]

3) Przeczytałem wiele komentarzy internautów dotyczących przepisów i zakazów lokalnych. Mnie zainteresował akurat Poznań gdzie istnieje np. taki przepis:

§ 1 Na terenie Miasta Poznania wprowadza się w następujących miejscach zakaz sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:

1. na terenach rekreacyjnych przeznaczonych dla dzieci i młodzieży, (…)

Uchwała Rady Miasta nie definiuje jednak czym jest „teren rekreacyjny przeznaczony dla dzieci i młodzieży”, co może uniemożliwiać jego odróżnienie od np. od terenów rekreacyjnych, które dla dzieci i młodzieży przeznaczone nie są lub od terenów, które nie są w ogóle terenami rekreacyjnymi.

W tym miejscu warto przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1997 r. III RN 11/97:

Przepisy gminne wydawane na podstawie art. 14 ust. 6 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. nr 35, poz.230 ze zm.) w celu wskazania innych aniżeli wymienione w art. 14 ust. 1 – ust. 5 tej ustawy miejsc, obiektów lub obszarów, w odniesieniu do których dodatkowo wprowadza się (czasowo lub stały) zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych, powinny posługiwać się takimi zwrotami językowymi, które pełnią funkcje semantyczne nazw jednostkowych lub grupowych określonych miejsc, obiektów i pozwalają je indywidualizować i odróżniać (także ze względu na ich charakter) od innych tego samego rodzaju miejsc, obiektów lub obszarów publicznych na terenie gminy.

W związku z tym wystąpiłem do Urzędu Miasta w Poznaniu z następującym wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej:

 Na podstawie art. 61 ust. 1  Konstytucji RP oraz art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198, Nr 153, poz.1271) zwracam się z prośbą o udostępnienie następujących informacji:

1. Informacji o wszystkich „terenach rekreacyjnych przeznaczonych dla dzieci i młodzieży” na terenie Poznania w szczególności podania nazwy i lokalizacji tych terenów (zgodnie z §1  uchwały nr XLIV/565/V/2008 Rady Miasta Poznania z dnia 4 listopada 2008 roku).

Proszę o udostępnienie ww. informacji w formie plików elektronicznych i przesłanie ich pocztą elektroniczną na adres: [adres e-mail]

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej powinienem otrzymać odpowiedzi na oba wnioski w ciągu 14 dni. Wszystkim osobom, które byłyby zainteresowane wysłaniem podobnego wniosku do swojego urzędu miasta czy gminy udostępniam gotowy wniosek, który można dowolnie modyfikować zgodnie z podanymi powyżej przykładami.

Warto aby poszczególne miasta czy gminy sprecyzowały co kryje się za często ogólnymi i niejasnymi przepisami dotyczącymi zakazu spożycia napojów alkoholowych na ich terenie (np. wymieniły ich dokładne nazwy i/lub lokalizacje). Dzięki temu mieszkańcy będą w pełni świadomi gdzie spożywanie napojów alkoholowych wiąże się z łamaniem prawa, a gdzie jest dozwolone. Uniemożliwi to również nadużywanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz przepisów gminnych przez służby takie jak policja czy straż miejska.

10 myśli nt. „Każdy może sprawdzić gdzie gmina zakazuje spożywania alkoholu

  1. Agnieszka

    Bardzo mi się podoba ta inicjatywa. Dość już tej bezczelności urzędników i policji, którzy wykorzystują niewiedzę obywateli. Najbardziej niewiarygodne jest to, że w policja wystawia mandaty nie znając podstaw prawnych! Ciekawe ile takich cudów jeszcze kryje się w polskim prawie? Prawie, które jak zwykle najbardziej uderza w najbiedniejszych.

    Odpowiedz
  2. Mat

    Cześć,

    przytoczony przez Ciebie wyrok SN jest dobry, ale niepełny. Czemu niepełny? Porusza on kwestie tylko konkretyzacji miejsca objętego zakazem. Czyli w efekcie gmina mogłaby wskazać jakiekolwiek miejsce, które objęłaby zakazem i wszystko było by w porządku. A tak nie jest. Nie wystarczy wskazać miejsce z uzasadnieniem „bo przecież tam dzieci są”.

    Ustawa upoważnia gminę do wprowadzenia zakazu, tylko ze względu na „szczególny charakter” miejsca, obiektu lub obszaru. Pojawia się tutaj myśl „miejsce ma szczególny charakter, bo dzieci tam są”. No ale właśnie nie. Bardzo fajne Rozstrzygnięcie Nadzorcze Wojewody Mazowieckiego (LEX-I.4131.86.2011.MZ) z dnia 15 lipca 2011 r., które „uwaliło” Uchwałę Rady Miasta Ząbki w sprawie wprowadzenia dodatkowego zakazu spożywania alkoholu, mimo iż ów zakaz został skonkretyzowany w przedmiocie obszaru – konkretne ulice – i czasowo.

    Rozstrzygnięcie Nadzorcze: http://mazowieckie.e-bip.pl/edziennik/WDU_W/2011/184/5666/Akt.pdf

    Przytoczę kilka wybranych fragmentów, ale bardzo polecam przeczytać, krótkie acz wartościowe uzasadnienie.

    „Podkreślić należy, że wskazany przepis uprawnia radę gminy do wprowadzenia omawianego zakazu tylko jeżeli spełniony został warunek „szczególnego charakteru” miejsc, obiektów lub obszarów na terenie gminy. […] Wprowadzenie zakazów na podstawie omawianego przepisu jest uzasadnione jedynie w miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy jeśli np.: mają one szczególne znaczenie reli-gijne, kulturalne, oświatowe, społeczne, czy pełnią specyficzną rolę wychowawczą nie tylko w stosunku do dzieci i młodzieży […].”
    I dalej gdzie przytoczone jest uzasadnienie wyroku NSA w Warszawie: „Ustęp 6 tego artykułu upoważnia do rozszerzenia takich zakazów na inne jeszcze miejsca lub obiekty, ze względu na charakter tych miejsc lub obiektów. Wynika z tego, że to upoważnienie ustawowe nie jest nieograniczone. Dodatkowe zakazy usprawiedliwia jedynie charakter miejsca. […] Zakazy, o których mowa w art. 14 ust. 6 ustawy, służyć więc mają wy-łącznie jako szczególna ochrona pewnych miejsc przed zagrożeniem ze strony alkoholu, a nie jako spo-sób uwolnienia się od obowiązku czynnego działania na rzecz zapewnienia porządku publicznego.”.”

    Więc według mnie, wszelkie uchwały rady miasta/gminy, które delikatnie mówiąc są zbyt pochopne w określaniu zakazu, nadają się do zaskarżenia do właściwego wojewody. Swego czasu szukając na ten temat informacji, wydaje mi się, że podobne Rozstrzygnięcie Nadzorcze wydał Wojewoda Małopolski (dotyczyło Krakowa), aczkolwiek nie jestem pewny. Było też chyba kilka wyroków WSA/NSA. W samej Warszawie w bipie udało mi się znaleźć projekt uchwały wprowadzający zakaz spożywania (dosyć szeroki), który jednak gdzieś utknął.

    Za kadencji obecnego Wojewody Mazowieckiego możemy być spokojni o to, że nie zostanie wprowadzony żaden absurdalny zakaz w Warszawie np. bulwary wiślane, bo prędzej czy później według stanowiska prezentowanego w ww. Rozstrzygnięciu zostanie uwalony. Podejrzewam, że gdyby ktoś zaskarżył poznańską uchwałę to również spotkałby ją podobny los. Jak również uchwały Gdańska, Gdyni, Sopotu, które to pojawiły się ostatnio w mediach.

    Odpowiedz
  3. zgrdlng

    W tym temacie polecam wyrok WSA uchylajacy uchwałę RM Wrocławia dot. miejsc objętych zakazem, łatwo znaleźć w internecie. Ładna i przejrzysta argumentacja, miażdżąca uchwałę zawierającą wiele niejasnych określeń. Na tej podstawie krakowskie „tereny zielone” już dawno powinny zostać zakwestionowane i usunięte ze stanu prawnego.

    Odpowiedz
  4. zgrdlng

    Swoją drogą, robiłem swego czasu badanie na ok. 350 studentach, głównie z Warszawy, dla potrzeb referatu na konferencji naukowej. Pytałem w nim właśnie o otrzymane kary za spożywanie alkoholu „w miejscu publicznym”, prosiłem też o pofanie dokładnego miejsca. Badanie nie było reprezentatywne ani szczególnie dobre metodologicznie, ale spośród ukaranych w 1/3 przypadków miałem wątpliwości, czy mandat był prawidłowo wystawiony (20% wszystkich mandatów dot. właśnie nabrzeża Wisły).

    Odpowiedz
  5. Piwosz

    Witam,

    otóż jest pewien absurd w Warszawie w kwestii spożywania alkoholu. Dotyczy on ulicy(ulic?) Gersona,Kotsisa, Witkiewicza na Pradze Północ (niedaleko FSO). Tablica z „zakazem spożywania alkoholu na podstawie uchwały rady gminy W-wa Centrum”, jednak nie ma na niej ani nr uchwały ani nic. Pragnę nadmienic iż jest to zwykłe osiedle domków jednorodzinnych i bloków komunalnych.

    http://goo.gl/maps/T2RKH oto link na którym widac z google maps ową tablicę.

    Jak widac ani widu ani słychu jaka to uchwała, w internecie też nie można znaleźc wpisując którąkolwiek z ulic z tego „obszaru”.Gdyby ktoś miał wątpliwości, że tablica dotyczy placu zabaw to nie, gdyż na placu zabaw jest odrębny regulamin także z zakazem alkoholu, ale place zabaw są objęte zakazem ustawowo z art. 14 pkt. 2a.

    Inne, ale już zapewne podparte prawem lokalnym osiedla tabliczki widnieją na osiedlach z napisem „zakaz spożywania alkoholu w obrębie budynku”, chociaż to też nie jest jasno sprecyzowane, gdyż można odejśc 10 metrów i jest się przy innym budynku.

    Cóż, jedynym sposobem żeby uniknąc mandatu, jest spokój i brak agresji, policjant wtedy to na 90% zrozumie, upomni, chyba że ma na prawdę zły dzień wtedy wlepi stówke.

    Odpowiedz
    1. dsadadssd

      Tyle pierniczenia się o zwykłe picie piwa? To już wolę chyba ukrywać się po krzakach.

      Tu nie chodzi o pierniczenie się, a dochodzenie swoich praw i nie pozwolenie 500 tysięcznej administracji Tuska wyciągnąć Cie z domu w nocy, w celu przywłaszczenia sobie Twojego mienia – bo po co kłócić się o swoje prawda?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *