Nie taka zła sytuacja młodych i wykształconych

Poniższy artykuł ukazał się w Gazecie Wyborczej 5 listopada 2014 r.

Artykuł Marty Piątkowskiej „Pokolenie 2 tys. brutto” z 3 listopada wpisuje się w popularny w ostatnim czasie schemat nagłaśniania „beznadziejnej sytuacji” młodych wykształconych. Autorka stwierdza, że „większość absolwentów wyższych uczelni w pierwszej pracy dostanie około 1,6 tys. zł na rękę, o ile w ogóle znajdzie zatrudnienie”. Zamiast narzekać, warto jednak spojrzeć na dane z rynku pracy, aby ocenić, jak wygląda sytuacja tej grupy społecznej.

Mlodzi wyksztalceni

W opracowaniu Forum Obywatelskiego Rozwoju prof. Maria Drozdowicz-Bieć pokazuje, że sytuacja młodych wykształconych Polaków opuszczających mury uczelni jest lepsza niż ich rówieśników bez wyższego wykształcenia. W okresie kryzysu gospodarczego w całej Europie to właśnie osoby z wykształceniem były najmniej narażone na utratę miejsca pracy. Z kolei w czasach boomów gospodarczych to tej grupie najłatwiej jest znaleźć pracę. Na dodatek, osoby z wyższym wykształceniem, które pracę utraciły, szybciej znajdują ją ponownie w odróżnieniu od osób bez dyplomu wyższej uczelni.

Relacja pomiędzy wykształceniem a zagrożeniem bezrobociem jest jasna. Im wyższy poziom wykształcenia, tym stopa bezrobocia w tej grupie jest niższa. W ostatnim kwartale 2013 r. bezrobocie wśród osób z wykształceniem gimnazjalnym i podstawowym sięgnęło 20 proc. W tym samym czasie stopa bezrobocia wśród osób z wykształceniem wyższym była ponad trzykrotnie niższa. Dlatego nagłaśnianie „beznadziejnej sytuacji” młodych wykształconych jest nie na miejscu, gdy najpoważniejsze problemy dotykają innych grup społecznych.

Z badań opisywanych przez Martę Piątkowską wynika, że pracodawcy stawiają przede wszystkim na doświadczenie zawodowe. Powinno to stanowić jasny sygnał dla studentów, że nie warto zamykać się w murach uczelni. Dodatkowo studenci, zamiast budować postawę roszczeniową, aby jak najłatwiej można było zaliczyć zajęcia, powinni postulować poprawę jakości nauczania.

Młodzi wykształceni muszą być świadomi, że sam fakt posiadania dyplomu nie jest (i słusznie) gwarantem wysokich zarobków. Również wśród absolwentów politologii, konkurujących swoimi umiejętnościami przydatnymi dla pracodawców, będą tacy, którzy znajdą zatrudnienie za 5 tys. zł, i tacy, których nie będzie się opłacać zatrudnić nawet za 2 tys. zł.

Zamiast narzekać na niskie zarobki, warto, również w ramach „Projektu: Praca”, odpowiedzieć na pytanie, jakich reform potrzebuje polska gospodarka, aby szybciej doganiać Zachód? Również jeśli chodzi o poziom wynagrodzeń i zatrudnienia wśród młodych absolwentów. Prof. Drozdowicz-Bieć pokazuje, że to zbyt niska stopa inwestycji sektora prywatnego w Polsce ogranicza tworzenie miejsc pracy dla ludzi młodych i wykształconych. W prywatnych inwestycjach odstajemy od wielu państw regionu, takich jak Estonia, Litwa, Rumunia, Czechy czy Słowacja. Aby poprawić sytuację zarówno pracodawców, jak i pracowników, hasła typu: deregulacja, ograniczanie obciążeń przedsiębiorców czy zwiększanie elastyczności rynku pracy, nie powinny pozostawać pustymi sloganami, ale powinny być realizowane przez polityków pod presją dążących do poprawy swojej materialnej sytuacji wyborców. Również tych młodych i wykształconych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>