Jak wyglądały krakowskie Uber-kontrole?

fot. bfishadow (flickr.com)

fot. bfishadow (flickr.com)

Od 1 grudnia 2016 r. na warszawskim rynku usług transportowych pojawiła się nowa aplikacja estońskiego pochodzenia – Taxify. Samego narzędzia jeszcze nie testowałem, ale dobrze, że pojawia się konkurencja dla Ubera czy aplikacji w których działają taksówkarze (np. iTaxi, mytaxi), bo konkurencja jest dobra dla konsumentów. Przypomniało mi to o temacie kontrolowania kierowców korzystających z aplikacji Uber przez krakowskich urzędników. Jak na razie udało mi się zebrać trochę informacji o samych kontrolach, które poniżej upubliczniam. Nie znalazłem na razie czasu aby przeanalizować kwestie prawne związane z tym kontrolami – kluczowe pytanie to czy działania urzędników są zgodne z obowiązującym prawem i czy tego typu kontrole o jakich mówią przedstawiciele Urzędu Miasta Krakowa są w ogóle legalne (także z punktu widzenia zarządzana finansami urzędu, posługiwania się kartami służbowymi czy posługiwania się w czynnościach służbowych prywatnymi adresami e-mail)? Jeśli ktoś zna odpowiedź na to pytanie proszę oczywiście o kontakt (zakładka „O mnie”) – w ramach ekonomii współdzielenia idei możemy tą sprawę dalej pociągnąć.

Bezpośrednią motywacją do zwrócenia się z pytaniem o informację publiczną były dla mnie doniesienia o kontrolach kierowców korzystających z aplikacji Uber przez krakowskich urzędników (zob. „Kraków nauczy urzędników z innych miast, jak kontrolować Ubera”). Za koncepcją Uber-kontroli stoi, wg informacji medialnych, Wiesław Szanduła z Urzędu Miasta Krakowa, gdzie zajmuje się transportem licencjonowanym. Jest to transport licencjonowany przez państwo (np. taksówki), bo Uber czy Taxify jako aplikacje będące elementem tzw. ekonomii współdzielenia (ang. sharing economy) są też licencjonowane i regulowane – przez klientów, korzystających z usług transportowych zapewnianych przez kierowców, którzy zarejestrowali się w odpowiednim systemie. Więcej na temat korzyści z rozwoju gospodarki współdzielenia, a także gospodarki cyfrowej można przeczytać np. w ostatnim numerze 4Liberty.eu Review.

Oto pytania, które zadałem krakowskim urzędnikom oraz otrzymane odpowiedzi:

1. Czy Urząd Miasta Krakowa lub instytucje mu podległe posiadają konto zarejestrowane w aplikacji Uber ? Pytanie dotyczy także kont służbowych posiadanych przez pracowników Urzędu Miasta lub instytucji mu podległych.

2. Czy w aplikacji Uber zarejestrowana jest jakakolwiek karta płatnicza należąca do Urzędu Miasta Krakowa lub instytucji mu podległej? Jeśli tak ile takich kart płatniczych jest zarejestrowanych w aplikacji Uber?

Odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa: „Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urzędu Miasta Krakowa nie posiada kont zarejestrowanych w aplikacji Uber, wobec tego w aplikacji tej nie jest zarejestrowana jakakolwiek służbowa karta płatnicza. Dotyczy także kont służbowych posiadanych przez pracowników Wydziału”.

Wynikałoby z tego, że pracownicy urzędu kontrolując kierowców posługiwali się prywatnymi kartami płatniczymi, ponieważ rejestracja karty jest niezbędna do korzystania z aplikacji Uber. Dlatego w kolejnym mailu do Urzędu Miasta zapytałem:

Czy Urząd Miasta Krakowa zwrócił pracownikom środki pieniężne w kwocie 763,16 zł za przejazdy przedstawione w potwierdzeniach usług przewozowych? Jeśli tak to jaka była podstawa prawna dokonania zwrotu tych środków?

Odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa: „Urząd Miasta Krakowa nie zwracał pracownikom środków pieniężnych w kwocie 763,16 zł za przejazdy przedstawione w potwierdzeniach usług przewozowych, bowiem płatności były dokonywane za pomocą służbowych kart płatniczych w okresie kiedy Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców UMK nimi dysponował i były one zarejestrowane w aktywnych kontach użytkownikach”.

Jak się więc okazuje Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców UMK dysponował służbowymi kartami płatniczymi zarejestrowanymi w aplikacji Uber w momencie kiedy dokonywał kontroli kierowców, ale po zakończeniu ww. kontroli karty te były kasowane z systemu. Zgodnie z odpowiedzią urzędników karty takie nie były zarejestrowane w systemie w chwili gdy urzędnicy odpowiadali na mój wniosek.

3. Ile przejazdów przy wykorzystaniu aplikacji Uber wykonali pracownicy Urzędy Miasta Krakowa od 1.01.2016 do 13.08.2016 (zgodnie z informacją prasową takie przejazdy są wykonywane) ?

4. Jaki był koszt przejazdów wykonywanych przy wykorzystaniu aplikacji Uber wykonanych przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa od 1.01.2016 do 13.08.2016?

Odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa: „Pracownicy Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców od 01.01.2016 r. do 13.08.2016 r. zamówili za pomocą aplikacji Uber 66 usług przewozowych osób, których koszt wynosił 763,16 zł”.

5. Jaka jest podstawa prawna wykonywania przejazdów przy wykorzystaniu aplikacji Uber przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa?

6. Jakie obowiązki służbowe były realizowane w ramach wykonywania przejazdów przy wykorzystaniu aplikacji Uber przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa?

Odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa: „Pracownicy Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców zamawiając za pomocą aplikacji Uber usługi przewozowe osób – wykonywali czynności sprawdzające na postawie art. 103 pkt 3 i 5, w zw. z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2015 r. poz. 584, z późn. zm.)”.

Warto przyjrzeć się ww. ustawie. Urzędnicy w odpowiedzi na moje pytanie powołali się na art. 103 pkt 3 i 5 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, który brzmi:

Art. 103. Państwo stwarza, z poszanowaniem zasad równości i konkurencji, korzystne warunki dla funkcjonowania i rozwoju mikroprzedsiębiorców, małych i średnich przedsiębiorców, w szczególności przez: (…)

3) wyrównywanie warunków wykonywania działalności gospodarczej ze względu na obciążenia publicznoprawne; (…)

5) wspieranie instytucji i organizacji działających na rzecz przedsiębiorców;

Szczególnie zainteresował mnie pkt 5, co naturalnie doprowadziło do zadania dodatkowego pytania o to jakie instytucje i organizacja działające na rzecz przedsiębiorców wspierali pracownicy Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców wykonując ww. czynności?

Zastanawiało mnie bowiem czy są to może jakieś organizacje czy zrzeszenia taksówkarzy. W odpowiedzi na to pytanie czytamy:

„Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urząd Miasta Krakowa ujawniając wykroczenia przeciwko porządkowi z Kodeksu wykroczeń, popełnianie przez nielegalnych przewoźników osób – nie wspierał żadnych instytucji i organizacji działających na rzecz przedsiębiorców. Ponadto informuję, że kwestia interpretacji przepisów prawnych nie stanowi informacji publicznej”.

Czyli tak na prawdę podstawą działania jest wyłącznie pkt 3 ww. ustawy, bo żadne instytucje i organizacje wspierane, zdaniem urzędników, nie były. Dodatkowo urzędnicy dzałali w związku z art. 8 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, w którym czytamy, że:

Art. 8. 1. Organy administracji publicznej wspierają rozwój przedsiębiorczości, tworząc korzystne warunki do podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej, w szczególności wspierają mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich przedsiębiorców.

Czyli Uber-kontrole kierowców korzystających z aplikacji (to oni mają być na ich podstawie karani) jest zdaniem urzędników przejawem „wspierania rozwoju przedsiębiorczości”. Ciekawa i naprawdę innowacyjna metoda państwowych biurokratów – wspieranie przedsiębiorczości poprzez walkę z przedsiębiorczymi kierowcami.

7. Na jakie adresy e-mail przychodziły rachunki Uber za przejazdy wykonywane przy pomocy tej aplikacji przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa?

Odpowiedź z Urzędu Miasta Krakowa: „adresy e-mail’owe, na które były przekazywane potwierdzenia wyświadczonych na rzecz pracowników Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców zamówionych za pomocą aplikacji Uber usług przewozowych osób – są adresami prywatnymi pracowników”.

Czy to normalne i zgodne z prawem, że urzędnicy wykonujący czynności służbowe (kontrole) posługują się prywatnymi adresami e-mail, a nie adresami urzędowymi?

8. Wnioskuję także o udostępnienie wszystkich rachunków za przejazdy wykonywane przy wykorzystaniu aplikacji Uber przez pracowników Urzędu Miasta Krakowa.

„W załączeniu skany potwierdzeń usług przewozowych osób” – z trasami i kosztem poszczególnych przejazdów możecie zapoznać się tutaj.

Wiesław Szanduła, który jak informuje prasa stoi za Uber-kontrolami, powiedział: Nie mamy nic przeciwko innowacyjnej technologii używanej przez Ubera, uważamy ją wręcz za korzystną dla użytkowników, ale nie możemy pozwolić na łamanie prawa. Liczę, że wspólnie uda nam się nakłonić Ubera, by uzależnił współpracę z kierowcą od przedstawienia przez niego licencji taksówkarskiej”. Autorowi tych słów chciałbym polecić o wiele prostsze rozwiązanie – zrezygnujemy z obowiązkowych państwowych licencji dla taksówkarzy. Prywatne systemy monitoringu i oceny są znacznie skuteczniejszą formą licencjonowania i regulacji – o ocenie decydują masowo klienci, a nie grupka urzędników.

Macie jakąś opinię na temat tych odpowiedz? A może posiadacie dodatkowe informacje na temat kontroli kierowców korzystających z aplikacji typu Uber? Chcecie podzielić się swoją wiedzą i opinią w ramach ekonomii współdzielenia idei (to współdzielenie się jest przydatne w walce z biurokratyczno-urzędniczą machiną państwa)? Zapraszam do kontaktu (zakładka „O mnie”). Warto walczyć o więcej swobody w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz przeciwko nadmiernym i szkodliwym licencjom i regulacjom przyznawanym przez państwo, które dzięki nowym technologią mogą skutecznie zastępować mechanizmy rynkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>