Miesięczne archiwum: Luty 2017

Pozytywna zmiana przesłania Peji: od „reprezentuję biedę” do pochwały bogacenia się

Uwaga – tekst zawiera fragmenty piosenek ze słowami powszechnie uważanymi za wulgarne.

Peja, źródło: YouTube

Wiem wiem człowieku przecież sam tego chciałem
Będąc na świeczniku nie licz na poszanowanie
Wiem wiem to moja wina, że ludzie sapią
Bo chujowe beztalencie i w dodatku z taką japą
(Peja w kawałku RPS/DJ Zel „Grand Champ”)

Peja, a właściwie Ryszard Andrzejewski, to według mnie jeden z najlepszych polskich raperów. Miał on ogromy wkład w budowanie polskiej sceny hip-hopowej. Przede wszystkim za to należy mu się ogromny szacunek. Nie jestem ekspertem od historii polskiego rapu i nie tego dotyczy ten artykuł, a ważnej ewolucji w przesłaniach artysty. Pewien kontekst historyczny, szczególnie dla osób niezaznajomionych z polskim hip-hopem jest jednak niezbędny. Peja jest Poznaniakiem, nagrywającym (w różnych składach oraz solowo) od pierwsze połowy lat 90-tych. Ogólnopolską popularność przyniósł mu udział w filmie dokumentalnym Sylwestra Latkowskiego „Blokersi” z 2001 r. (opowiadający o ówczesnej polskiej kulturze hip-hopu i blokowisk – warto zobaczyć albo co najmniej posłuchać albumu z piosenkami i skitami z tego filmu) oraz wydana w tym samym roku płyta Peja/Slums Attack „Na Legalu?”. Ja m.in. od niej zaczynałem swoją przygodę ze słuchaniem hip-hopu, która trwa do dziś, choć nigdy nie było to u mnie źródłem pielęgnowania żalu w stosunku do artysty.

Czytaj dalej

Po decyzji Sądu Najwyższego liczę na uniewinnienie za piwo nad Wisłą

z19944216Q,Bulwary-Wislane--na-zdjeciu--Marek-Tatala-

Marek Tatała, fot. Gazeta Wyborcza

27 marca 2017 r. o godz. 9 w sali 237 Sądu Okręgowego w Warszawie (al. Solidarności 127) czeka nas kolejna rozprawa w sprawie dotyczącej spożywania napojów alkoholowych nad brzegiem Wisły w Warszawie. Rozprawa będzie miała miejsce po tym jak Sąd Najwyższy przekazał do SO w Warszawie odpis postanowienia z 19 stycznia br. Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie prawne, które przedstawił Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie obwinionego o spożywanie alkoholu na nadwiślańskich bulwarach. Tym obwinionym jestem ja. Pomimo odmowy podjęcia uchwały Sąd Najwyższy przedstawił obszerne uzasadnienie i wskazówki dla innych sądów, które będą zajmować się podobnymi sprawami. Treść tego uzasadnienia wzmacnia przedstawioną przez mnie w apelacji od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście argumentację. Sąd Najwyższy stwierdził też, że Sąd Okręgowy nie podjął wystarczającego wysiłku w rozwianiu wątpliwości interpretacyjnych a „rolą instytucji pytań prawnych, która stanowi ograniczenie samodzielności jurysdykcyjnej sądu, nie jest zastępowanie sądów  powszechnych przez Sąd Najwyższy w przypadku zaistnienia wątpliwości interpretacyjnych”.

Czytaj dalej